2005-04-07 23:39:20 >> GODZINA 23:39 .....ciągle mam otwarte oczy....czy zamknę je w ogóle...???![]() Wypalam się już pomału…trace panowanie nad swoimi emocjami…coraz częściej łapie mnie za ramie ból…smutek obejmuje mnie całą…energia na dzień dzisiejszy, wczorajszy i jutrzejszy to 3, 5 / 10 :/ Nie zbyt wiele… Wymuszone wyznanie…na pewno chcesz to usłyszeć???Tylko, że ja nie wiem co chce powiedziec…jeszcze nie wiem… Noc staje się dla mnie pomału udreką…drogą nie możliwą do przebycia bez bardzo dobrych butów, a ja czuję się tak jakbym była biedna…biedna na duchu… w obdartych łachmanach mego życie podążam ciągle przed siebie… Nie wiem co będzie jutro….(oprócz poziomu energii) ale wiem, że nadal będę się wypalała…znow strace panowanie nad emocjami…złapie mnie ból za ramie a smutek przygarnie do siebie… Może znajde w tym wszystkim odrobinę czasu na mały…uśmiech… Na uśmiech dla siebie…dla ciebie…??? Ale…zresztą czy warto…??? Jutro naprawde ciężki dzień…ciągle jeszcze lece z tej przepaści…rzuciłam się z niej dzisiaj dzisiaj zastanawiam się nad tym jak będzie wyglądał upadek…mój osobisty upadek…duchowy…fizyczny… Jeśli upadek mój….to także i Twój….Ty też upadniesz…..choć Ciebie to chyba by bardziej bolało…..a mnie….ja już dawno bym nie żyła…. Mam upaść….? skomentuj (4) |
|
|||||||